Rzadko zaczyna się od wielkiej decyzji. Częściej od drobiazgu: od poniedziałkowego poranka, w którym praca wykonywana od piętnastu lat wydaje się nagle cudza. Albo od rozmowy ze znajomym, po której zostaje pytanie, czy tak właśnie miało to wyglądać. Potem dochodzą kolejne drobiazgi i w pewnym momencie człowiek orientuje się, że robi remanent wszystkiego naraz. Pracy, związku, przyjaźni, własnego ciała.
Czym właściwie jest kryzys wieku średniego?
Samo określenie zrobiło złą karierę. W potocznym wyobrażeniu to mężczyzna po pięćdziesiątce, który kupuje motocykl i zmienia partnerkę na młodszą. Obraz wygodny, bo pozwala sprowadzić rzecz do żartu, ale z tym, co dzieje się naprawdę, ma niewiele wspólnego. W psychologii rozwojowej ten moment opisano zresztą dość precyzyjnie i to dawno temu.
Mówi się raczej o okresie wzmożonego bilansowania. Człowiek po czterdziestce po raz pierwszy ma za sobą dość życia, żeby je ocenić, i wciąż dość przed sobą, żeby coś z tą oceną zrobić. To niewygodne połączenie. Wcześniej wszystko było jeszcze przed nami, więc rozliczenie nie miało sensu. Później bywa, że zostaje już tylko pogodzenie się z tym, co jest. Z takim bilansem pracuje się też w gabinetach. W Warszawie robi to między innymi Ośrodek na Polnej, prowadzący psychoterapię indywidualną dorosłych przy ul. Polnej 3A lok. 25 w Śródmieściu, a zakres pomocy psycholożka Katarzyna Stefaniak opisała na stronie psychoterapia-polna.warszawa.pl, razem z informacją o konsultacjach prowadzonych online.
Warto od razu zaznaczyć jedno: nie każdy przez to przechodzi. Część osób czterdziestkę i pięćdziesiątkę przechodzi bez wstrząsów. Badania nad zadowoleniem z życia od lat pokazują jednak charakterystyczny kształt litery U, z najniższym punktem gdzieś w okolicach końca czwartej dekady. Nie jest to więc wymysł poradników, tylko zjawisko, które widać w danych.
Erikson: czy zostaje po mnie coś trwałego, czy tylko kolejne dni?
Warto przyjrzeć się tej teorii bliżej, bo tłumaczy sporo. W każdym ze stadiów Erikson umieścił kryzys, czyli napięcie między dwiema przeciwstawnymi możliwościami, które trzeba w jakiś sposób rozstrzygnąć, zanim pójdzie się dalej.
Wiek średni przypada na stadium nazywane twórczością kontra stagnacją. Pytanie tego etapu brzmi mniej więcej tak: czy to, co robię, zostawia po mnie coś trwałego, czy tylko wypełnia kolejne dni. Dotyczy wychowywania dzieci, ale też pracy, pasji, wpływu na innych ludzi. Kiedy odpowiedź wypada niekorzystnie, pojawia się poczucie jałowości, które łatwo pomylić ze zwykłym znużeniem. Takie ujęcie pozwala zobaczyć czterdziestkę nie jako wypadek przy pracy, lecz jako kolejny etap czegoś, co zaczęło się dużo wcześniej.
Istotne jest też to, że Erikson nie traktował kryzysu jako awarii. W jego ujęciu to moment rozwojowy. Coś, przez co trzeba przejść, żeby ruszyć dalej.

Kryzys, wypalenie czy depresja? Objawy wyglądają podobnie
Granica bywa nieostra, bo większość objawów wygląda zwyczajnie. Najczęściej powtarzają się:
- poczucie, że życie toczy się obok, a nie przez nas
- drażliwość wobec bliskich, której wcześniej nie było
- nagła potrzeba zmiany czegoś dużego, najlepiej już, bez planu
- albo odwrotnie, całkowita niechęć do jakiegokolwiek ruchu
- myślenie krążące wokół czasu: ile go zostało, czego nie da się nadrobić
- objawy ciała, czyli kłopoty ze snem, napięcie, bóle bez wyraźnej przyczyny medycznej
Problem w tym, że dokładnie tak samo może wyglądać przemęczenie, wypalenie zawodowe albo początek epizodu depresyjnego. Dlatego samodzielne stawianie sobie etykiety rzadko się opłaca. Jeśli stan utrzymuje się tygodniami i odbija na funkcjonowaniu, rozmowa ze specjalistą jest po prostu szybszą drogą niż czekanie, aż samo przejdzie.
Nastoletnie dzieci, chorzy rodzice, młodsi w pracy. Wszystko naraz
Bo w tym samym czasie zbiega się zwykle kilka rzeczy naraz:
- dzieci wchodzą w nastoletniość albo zaczynają się wyprowadzać, więc rola rodzica przestaje organizować dzień
- rodzice zaczynają chorować i role powoli się odwracają
- w pracy pojawiają się młodsi, którzy robią to samo szybciej
- ciało przestaje wybaczać nieprzespane noce
Każda z tych rzeczy osobno byłaby do udźwignięcia. Razem tworzą moment, w którym dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać. I to jest zwykle prawdziwa treść kryzysu: nie to, że życie się zepsuło, tylko że stare narzędzia przestały pasować do nowej sytuacji.
Taka perspektywa zdejmuje z czterdziestki piętno porażki. W artykuleEtapy rozwoju tożsamości człowieka wg Eriksona przedstawiono osiem stadiów, przez które człowiek przechodzi od narodzin do starości, a wiek średni jest w tym układzie jednym z ogniw, nie wyjątkiem ani awarią.
Decyzje podejmowane w biegu kosztują najwięcej
Najmniej pomagają decyzje podejmowane w biegu. Rzucenie pracy w czwartek, wyprowadzka w sobotę. Ulga jest krótka, a koszty zostają na lata. Znacznie więcej daje rozłożenie bilansu na części:
- co konkretnie przestało działać
- czego brakuje, a kiedyś było
- co nadal ma sens i warto to zostawić w spokoju
Czasem wystarczy rozmowa z kimś bliskim i kilka miesięcy spokoju. Czasem nie wystarcza, bo pytania wracają, a sam na sam z nimi człowiek kręci się w kółko. Wtedy warto rozważyć psychoterapię, która daje temu bilansowi strukturę i kogoś, kto nie jest stroną w sprawie.
To mija, choć nie tak, jak większość sobie wyobraża
Kryzys wieku średniego ma jedną cechę, o której rzadko się mówi: najczęściej się kończy. Nie przez cud ani przez wielką zmianę, tylko przez powolne przestawienie priorytetów. Ludzie, którzy przez to przeszli, zwykle nie mówią potem o straconym czasie. Mówią, że dopiero wtedy przestali żyć według cudzej listy.
Czterdziestka nie jest więc końcem niczego. Jest momentem, w którym stare odpowiedzi przestają wystarczać, a nowych trzeba poszukać samemu. Niewygodne, ale rozwojowo ma to sens.
Inne ciekawe artykuły:
Wywożenie dużych mebli na jak najlepszych warunkach
Wyróżniaj się gratisami w kampaniach marketingowych
Produkcja kontraktowa kosmetyków premium – czym różni się od standardowej produkcji?
Najlepsze Kameralne Miejsca na Intymne Sesje Zdjęciowe we Wrocławiu
Jakiemu serwisowi klimatyzacji wypada zaufać?
Czy podobają ci się twoje zęby?
Zawsze masz dylemat z wyborem miejsca noclegowego
Zacznij cieszyć się fotografią dzięki tym wspaniałym wskazówkom!
Druk w technice 3D
Metody pozyskiwania środków finansowych potrzebnych do założenia własnej działalności
Fala uderzeniowa na warszawskich bielanach – na czym polega zabieg i dla kogo jest przeznaczony
Nawracające wzdęcia: Czy biorezonans to metoda, która może Ci pomóc?
Możesz również polubić
-
Pierwsza wizyta u trychologa w Krakowie: jak się przygotować i czego się spodziewać?
-
Budowanie zdrowych granic w relacjach – praktyczne wskazówki
-
Badanie Vega Test w Poznaniu: Twój przewodnik po wizycie krok po kroku
-
Nawracające wzdęcia: Czy biorezonans to metoda, która może Ci pomóc?
-
Wypalenie zawodowe i zmiana ścieżki kariery – jak doradca zawodowy może pomóc
